Obserwatorzy

Google+ Followers

środa, 15 marca 2017

WDiC z Maknetą 8/2017

Witajcie.

Ostatnio jakoś czasu mało - jak na lekarstwo, choć codziennie udaje mi się zrobić kilka rzędów robótki, to jakoś nie znajduję czasu na blogowanie: posty tworzą się w głowie (zwłaszcza o tematyce ogrodniczej) a ciężko je przelać na bloga...
Dzidzia rośnie i na niej staram się skoncentrować uwagę...

Dziś w ramach zabawy blogowej u Maknety, książka, którą czytam z doskoku - jakoś nieszczególnie mnie wciągnęła, ale to dopiero początek.A na tapecie temperature blanket i kilka dni do nadrobienia.
Innymi słowy: nie jest tak źle, jakby się wydawało ;)




Pozdrówka śłę,
K.


środa, 8 marca 2017

WDiC z Maknetą 7/2017

Krótko, bo niewiele się robi...

Czytam thriller polityczny "Lwy z Lucerny" - drugi dzień i myślę, ze jutro skończę. Bardzo wciągająca książka, z szybką akcją, bez żadnego niepotrzebnego snucia..

A w przerwach między jedną robótką a drugą robię taki sobie ładny, kolorowy pled ;)


Post w ramach zabawy u Maknety ;)

Pozdrówka,
K.


czwartek, 2 marca 2017

Między jedną drzemką a drugą...

powstał Coś: trochę w ramach zabawy w Cyklicznym szydełku, trochę w celu upłynnienia jajeczek po Kinder - niespodziankach, no i przy okazji mogłam pozbyć się małych kłębuszków włóczek..
Nie jest doskonały, ale będzie pełnił rolę grzechotki przy wózku: w jajeczkach są koraliki ;)




No i zdjęcia "po zbóju"...
Gąsienicę ? zgłaszam do Zabawy na blogu DIY. Wzór na kuleczki pochodzi ->stąd



Pozdrówka,
K.

środa, 1 marca 2017

WDiC z Maknetą 6/2017

Kolejna środa za nami a u mnie kolejna książka w trakcie czytania - pierwszy z dwóch tomów Alexandra Söderberga (grube tomiszcze!) -  zobaczymy, jak mi pójdzie z taką grubizną...
Na drutach kolejny kwadrat narzuty..



W tle, książka ogrodnicza, bo sezon już się zbliża i czas myśleć o cięciu roślin ;)
Post dedykowany zabawie u Maknety ;)


Pozdrówka ślę,
K.

wtorek, 28 lutego 2017

Koniec lutego..

Koniec miesiąca, to teoretycznie czas podsumowań.Zbieram się z takowym zawsze, ale teoria nie zawsze idzie u mnie z praktyką.Zwłaszcza ostatnio - jeszcze trochę czasu potrzeba, nim wrócę na właściwe tory. Maluszek skończył miesiąc i muszę przyznać, że nie był to najłatwiejszy miesiąc....
Trochę czytam, trochę szydełkuję i drutuję, ale nie jest to na wielką skalę :D

Do zabawy u Ejotka dokładam dwie kolejne, a właściwie ostatnie książki z koła ratunkowego:"Kobieta w sukni"



"I co, moja śliczna" James Hadley Chase


Szybki kryminał, wartka akcja. 
Po wyjściu z więzienia Serge Maisky, myśli o wielkim skoku na kasyno. Dobiera sobie kilku pomocników i organizuje napad, podczas którego coś wychodzi nie tak,  jak powinno ( a może jednak...) Sam jeden ucieka z pieniędzmi zostawiając wspólników na pastwę losu.Przypadkiem ukryte pieniądze znajduje Sheila Whiteside i postanawia się nimi zaopiekować...

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

"Żona myśliwego" Katherine Scholes




Afryka . Safari i Australijka, która z miłości do myśliwego postanowiła osiedlić się w Tanzanii.
Jednak miłość bywa ślepa i nie zawsze wszystko idzie, tak jak nam się zamarzy...Piękna i zaskakująca historia przedstawiona na tle Czarnego Lądu z zaskakującym (a jakże!) zakończeniem...
Podobno można skojarzyć z "Pożegnaniem z Afryką" - nie wiem, nie czytałam, nie oglądałam, choć coś tam mi świta :D



Książki dokładam także do wyzwania na blogu Kreatywna Jacewiczówka



"I co, moja śliczna" James Hadley Chase - 168 stron
"Żona myśliwego" Katherine Scholes - 320 stron
                                      ---------------------------------
                                                       488 stron


---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Tyle z czytanych pozycji a z dzierganych tylko elementy:






i elementy narzuty robionej na drutach



Dzisiaj wszystko ;)

Dobrej nocy,
K.




środa, 22 lutego 2017

niedziela, 19 lutego 2017

"Kobieta w sukience"

Pod takim hasłem w lutym biorę udział w wyzwaniu na blogu Ejotkowe postrzeganie świata.
"Kobieta w sukience", to koło ratunkowe - hasło, które jest pomocniczym do hasła na dany miesiąc.
Ja w lutym z niego własnie korzystam i dokładam od siebie kilka książek:

"Zatoka kłamstw" Lisy Jackson i Nancy Bush


Świetnie napisana powieść sensacyjna, którą czyta się w mgnieniu oka ;) Historia zaginionej dziewczyny, która odnajduje się?( a właściwie jej kości) po dwudziestu latach w labiryncie niedaleko szkoły, do której uczęszczała. Przyjaciele, którzy sądzili, że uciekła, zaczynają ginąć w niewyjaśnionych wypadkach. Kto jest za nie odpowiedzialny? Czy zabija ich ta sama osoba, która dwadzieścia lat wcześniej uśmierciła Jessie? Na to pytanie odpowiedzcie sobie sami ;)
Polecam. Warta przeczytania.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

"Złudzenie" Peter Abrahams


Kolejna historia, która zaczyna się dwadzieścia lat wcześniej morderstwem, które zostaje natychmiast wyjaśnione i sprawca skazany.Ofiarą był chłopak Nell - w tej chwili żony szefa policji i detektywa, który wcześniej badał sprawę morderstwa. Nagle okazuje się, że sprawca jest niewinny a prawdziwy morderca pozostaje na wolności. Jak to możliwe, skoro Nell jako świadek dokładnie widziała całe zdarzenie owego wieczoru? Okazuje się, że takie sytuacje mają miejsce.
Właściwie do końca trudno domyślić się, kto jest tym dobrym a kto zlym...


---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

i mój numer 1 ! w tym roku (pomijając Mroza oczywiście ;))

 " Matka ryżu" Rani Manicka


Piękna historia rodziny,której początek sięga lat 30-tych  XX wieku do lat współczesnych. wydarzenia widziane oczami wielu osób i przedstawiające punkt widzenia każdej z nich. Główną bohaterką jest jednak matka rodu, którą spotykamy jako młodą dziewczynę wydaną za mąż dużo starszemu wdowcowi a żegnamy jako kobietę w starszym wieku, po przejściach z ogromnym bagażem doświadczeń. Mimo trudności, jakie napotykała na swojej drodze, Lakszmi potrafiła ze wszystkiego wyjść z podniesioną głową -  zyskała dzięki temu miano Matki Ryżu, jednej z najstarszych bogiń czczonych w Azji Południowo- Wschodniej.
Saga rodziny, którą na prawdę warto przeczytać. całość utrzymana w formie wspomnień a właściwie nagrań wnuczki Lakszmi, która postanowiła zachować w pamięci zwłaszcza dziadków i ich historie życia. Pełna dramatycznych ,ale i szczęśliwych momentów książka - choć przeważają jednak te mniej wesołe, jest niezłą odskocznią od sensacji, thrillerów i kryminałów...

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

"Nauczycielka muzyki" Janice Y.K.Lee 



Opowieść o dwóch miłościach do jednego mężczyzny w dwóch różnych okresach czasu, przeplatana wydarzeniami z okresu wojny i współczesnymi.
Pięknie ukazany Hongkong a po drugiej stronie okropieństwa wojny i losy bohaterów  w czasie i po okupacji japońskiej. I jeszcze ciekawsze zakończenie...
Muszę przyznać, że ostatnio bardzo mnie zaskakują :)


Książki te "posyłam" na wyzwanie  u Ejotka "Pod hasłem"



---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dwie pierwsze zaś dokładam do wyzwania na blogu Kreatywna Jacewiczówka "Wyzwanie czytelnicze 3650 stron"


"Zatoka kłamstw" Lisy Jackson i Nancy Bush  - 320 stron
"Złudzenie" Peter Abrahams - 414 stron
"Nauczycielka muzyki" Janice Y.K.Lee  - 416 stron
                                                              -----------------------
                                                                 1150 stron ;)


Trochę chaotycznie, ale robione "na kolanie" z doskoku ( coś mi dzisiaj maluch nie chce spać...)

Pozdrówka ciepłe zasyłam
K.