Obserwatorzy

Google+ Followers

sobota, 1 września 2012

Ziół zbieranie i sierpniowe podsumowanie/wyzwanie ze słoikiem w tle..

Wierzyć się nie chce,że to już koniec sierpnia. W ogrodzie widać zmiany, z dnia na dzień, więc warto uchwycić coś, zanim to minie.To już prawie jesień. choć właściwie czuje się ją już od dłuższego czasu.
Dla mnie zawsze kojarzy się z wykopkami,  a te z roku na rok robi się coraz szybciej :)Ale nie o wykopkach miało być...
Miało być o ziołach:
Pierwszy raz zbieram do suszenia inne niż pietruszka i seler :D Może nie do końca moje zbiory są udane,ale początek jakiś jest. Żałuję tylko, że przegapiłam kwitnienie lipy (może nie dosłownie, bo rośnie mi prawie pod nosem, ale nie ususzyłam kwiatów na herbatkę). Czy u Was też mamy i babcie zbierały lipę? Pewnie tak...
Z ziół suszą się już cząber, hyzop, oregano, mięta, no i lawenda ( zasługa mojej mamy - u mnie nie chce tak bujnie kwitnąć jak u niej). Dodatkowo zebrałam też kwiaty nagietka.
Ogród w sierpniu żyje własnym życiem, zwłaszcza ogródek warzywny, gdzie rośliny próbują zająć każdy wolny skrawek ziemi (zdjęcia z połowy sierpnia )



Ostatnio znalazłam ciekawy przepis na masełko szałwiowe u Green Canoe - a że temat ziołowy, to pasuje jak najbardziej :)

W domu od kilku dni pachnie jabłkami - w tym roku jabłonie owocują jak oszalałe.W tej chwili jestem na etapie soków..
Dziś w menu: karmelowe placki z jabłkami i muffinki jabłkowo -cynamonowe..


Skoro o przetworach mowa, to pokażę Wam, co zrobiłam ze słoiczka na Szufladowe Wyzwanie

Igielnik chodził mi po głowie od dłuższego czasu, a że muszę w końcu uporządkować moją " przestrzeń twórczą", to postanowiłam zacząć od czegoś małego.
Motyw granny square, to element,który nie "wpasował się" w moją robótkę.
Właśnie z takich kwadracików szydełkowych coś tam teraz robię - są to resztki włóczek, które po prostu muszę uporządkować -> jak wyżej ;)



Post trochę chaotyczny i przydługi, ale sierpień długi był i pracowity:)

Pozdrawiam cieplutko.