Obserwatorzy

Google+ Followers

piątek, 8 maja 2015

A miała być poszewka z elementów, czyli 7/52

Chodziła za mną od kilku miesięcy (od momentu, kiedy Maluszek zaczął interesować się zabawkami turlającymi się po ziemi). I jest! Znalazłam u Bevy podobną i udało się.






 
Ps.Dziękuję Dziewczyny za miłe komentarze  pod poprzednim postem.
Tunika dzierga się bardzo powoli. Właściwie, to codziennie robię tylko kilka rządków podczas drzemki Maluszka.Żółty kolor, to jeden z moich ulubionych.Pewnie za jakiś czas pokażę kolejną - rozpoczętą już tunikę w kolorze żółtym ;)

Ps.2. Zapomniałam dodać,że piłka ma w środku grzechoczącą kuleczkę - jednak jest stanowczo za mała do tak dużej piłki.


Pozdrawiam wiosennie.