Obserwatorzy

Google+ Followers

niedziela, 2 października 2016

Taka sobie niedziela...

...czyżby ostatnia słoneczna tego roku? miejmy nadzieję, że nie.
Mamy za sobą lekkie przymrozki, niesamowitą suszę jesienno - letnią i ciekawe, co będzie dalej?
A na razie, cieszmy się tymi ciepłymi promykami słońca, które nieśmiało do nas zaglądają :D
Niedziela będzie w zdjęciach, bo czas pokazać trochę dekoracji jesiennych..
Mój ulubiony kącik i zdjęcia w różnych ujęciach i o innej porze dnia




krzesła i stół przeniesione ( stolik zrobiony z małej palety, w sam raz zmieścił się do innego kąta )





I to, co kocham w jesieni : liście, tutaj w kąciku pięknie zaczął przebarwiać się winobluszcz



i trochę dyni na ogrodowym stoliku - pomocniku


A w zakątku, koło altany też jesiennie, choć róże jeszcze obficie kwitną



i stara felga jako naczynie na dynie (nic się nie marnuje ) i koszyk owoców pigwowca ( co z niego zrobić?)


i marcinki w donicy z pelargonią w narodowych barwach...


i suszki w altanie




 

i jeszcze więcej dyni i jesieni..







na ostatnim zdjęciu widać, jak sucho jest w ogrodzie (wprawdzie część terenu wysypana jest trawą jako ściółką, niech Was nie zmyli ten wszechobecny słomiany kolor, ale trawnik też nie wygląda najlepiej...)
No i gdzieś mi umknęły niektóre zdjęcia, ale może następnym razem uda mi się je zamieścić....
Tak właśnie wygląda u mnie początek jesieni. Mam nadzieję, ze u Was jest równie kolorowa..

Pozdrówka,
K.