Obserwatorzy

Google+ Followers

sobota, 30 stycznia 2016

Styczeń wyzwaniami stoi... - wyzwanie fotograficzne u Reni

Witajcie.
Na początku stycznia postanowiłam wziąć udział w kilku wyzwaniach i po kolei mam zamiar Wam je zaprezentować.
Dziś mowa o fotograficznym wyzwaniu u Reni.
Fotograf ze mnie marny, ale zabawa przednia ;)
Zaczynamy !

1. Widok



2. Do góry nie patrzymy, raczej pod nogi :D



3. Zimno nam nie grozi..


4. Śniadanie  - jeśli chłopaki nie zżarłają mi jutro naleśników na śniadanie ( a mam w planach) zanim zrobię zdjęcie, to fota będzie :D
5.Cisza
6. Daleko


7. Odbicie - tak miał wyglądać żywopłot po obu stronach ścieżki (żywopłot z trzmieliny)


8. Leniwie - ostatnio brak tego słowa w słowniku, a co za tym idzie - również na zdjęciach ;)

9. Kubek


10. biały


11. pysznie


12. płomień


13. pośród drzew - łazimy, gdzie się da


14. z bliska


15. pusto - hehe takie fajne sanki, a stoją sobie puste..


16. ślady


17. na niebie - szaro, nic nie widać...


18. w kuchni- za mały i za wąski (parapet) - nie mieszczą mi się kwiaty..
21. świątecznie - ostatni akcent świąteczny



19. w czerwieni



20. choinka - taka sobie



22. przyjaciel - najlepszy - wszystkich członków rodziny



23. w zimie



24. płatki - raczej zaczątek śnieżycy..


25. lubię spacery z synkiem


26. przyjemności, to zajęcia z Maluchem ;)




 No tak.... Nic lepszego nie wymyśliłam, choć na spacerach fotki pstrykałam :D Mam nadzieję, że się podobało.

Ps. Zapomnialam o banerku ;)


Pozdrówka,
K.











wtorek, 26 stycznia 2016

Dla początkujących??? - moim okiem..







W poprzednim poście pisałam o tym, że chciałabym porządnie nauczyć się robić na drutach. Pierwszym moim pomysłem było zrobienie narzuty z kwadratów w różne wzory, dzięki temu opanowałabym podstawy... Jak widać, nie tylko ja wpadłam na ten pomysł, bo w którymś tam momencie pojawiły się reklamy informujące o łatwej nauce robienia na drutach.Skusiłam się i ja
 i kupiłam głośno reklamowaną gazetkę z włóczkami.
Zaznaczam od razu,że podstawy robótkowe mam, tylko podstawy, więc to niewiele, ale zawsze więcej niż całkowicie początkujący.



Moje spostrzeżenia są następujące :)

1. Jestem wzrokowcem, więc ładne kolorki wpadają mi szybko w oko. Tutaj ich nie brakuje, bo zdjęcia są naprawdę ładne.
2. Gazetka tania, więc niewielka strata dla kieszeni..
3. Ma dodatkowo włóczki i druty i igłę do szycia wełną, więc jako gadżeciara, skusiłabym się na  100% !

A teraz cała prawda o zawartości, bo przecież nie należy oceniać książki po okładce...

Projekty są ciekawie przedstawione, więc baardzo chce się coś zrobić, chociażby najmniejszą rzecz. To plus, bo wydaje mi się, że motywuje to do nauki.
Osobiście zaczęłam od kwadratów na narzutę, bo min. dlatego kupiłam tę gazetkę.
I tutaj pojawia się pierwszy problem, bo ciężko jest mi czasem odczytać obrazki...
Wiem, że w dobie jutuba,łatwiej jest zajrzeć do internetu, ale przy maluch gazetkę mogę otworzyć w każdej chwili i nie skupia to jego uwagi , jak komputer. Poza tym wolę papier niż przekaz elektroniczny :D (taka trochę staroświecka jestem ;))
                                              
http://www.deagostini.com/pl/kolekcja/simple-stylish-robotki-na-drutach/sfogliatura/images/book/thumbs/026.jpg


To przykład, akurat do przyjęcia ,ale już nabieranie oczek metodą łańcuszka (poznaną przeze mnie dopiero teraz), wymaga dłuższej uwagi. ALE !! dałam radę, więc Wy też dacie. Jedno, co mogę zauważyć, to to, że metoda łańcuszkowa nie wychodzi mi tak ładnie jak krzyżowe nabieranie oczek (pewnie to dopiero będzie w innej gazetce)
Porównanie:

metoda łańczuszkowa

krzyżowe nabieranie oczek


Obydwa kwadraty prezentują się następująco



Nauczyłam się wyszywać na wzorze pończoszniczym i mam zamiar wyszyć w jakiejś robótce liska, który prezentuje się cudnie i zasługuje na uwagę




Wyszywanie wzoru jest dość dobrze przedstawione, więc nie miałam wielkiego problemu (no może trochę poknociłam, bo zbytnio się nie skupiałam na robótce..)



Co jeszcze?? 
Nauczyłam się zszywania robótki ściegiem materacowym. To jest akurat bardzo dokładnie wytłumaczone


Sama nie wiem, może coś pominęłam, ale nie przychodzi mi do głowy. Na pewno warto kupić pierwszy numer. A jak z następnymi? Czas pokaże...

Jedno, co zauważyłam , to sposób przedstawienia jest podobny do tego, który prezentuje autorka książki Aneeta Patel.




Polecam ją dla początkujących. Może projekty nie są tak wyraziste, ale podstawy można opanować.

To chyba wszystko na początek...

Pozdrawiam Wszystkich Odwiedzających


Update:  Ewa  słusznie zauważyła, że pierwszy numer gazetki Robótki na drutach jest w promocyjnej cenie 4,99 , kolejny 9,99, ale już trzeci i następne są w cenie 19,99, więc to cena bardzo wysoka. Zwłaszcza, że od numeru 4. gazetka będzie ukazywać się co tydzień....






piątek, 22 stycznia 2016

Środa minęła niepostrzeżenie.....

Taaak, post środowy w piątek - zdjęcie zrobione w środę i brak możliwości do stworzenia posta. Norma... Zwłaszcza, gdy Maluch dochodzi do wniosku, że rutyna  i uregulowany tryb życia są nudne i  postanawia wywrócić wszystko do góry nogami.
Książka na zdjęciu przeczytana - polecam tym, którzy lubią przygodę na poły z historią.
Robótkowo niewiele, powód wiadomy  -----> patrz wyżej ;)

                      Na początku stycznia wymyśliłam sobie, że będę uczyć się nowych wzorów na drutach i tworzyć kwadraty na narzutę. Jak widać  nie tylko ja wpadłam na ten pomysł, ale również autorzy gazetki, ostatnio głośno reklamowanej. Kupiłam. Co z tego będzie, zobaczymy.
Recenzję zamieszczę (a właściwie mój punkt widzenia, czyli osoby niewiele potrafiącej na drutach), jeśli ktoś będzie zainteresowany.


Ps. Oczywiście , jak wszystkim wiadomo, post związany jest z środowym Dzierganiem i Czytaniem u Maknety.