Obserwatorzy

Google+ Followers

środa, 12 lipca 2017

WDiC z Maknetą 16/2017, czy Środa z książką?

Kolejna środa za nami... Nie, żebym czas środami odliczała, ale człowiek uświadamia sobie , że pędzi ten czas nieubłaganie...Wyjątkowo dobra środa : nie dość, że czytam już trzecią książkę w tym miesiącu, to jeszcze niespodzianki do mnie dotarły..
W robótkach marazm: właściwie temperature blanket na tapecie,
W książkach: Chyłka i Zordon kolejny raz w akcji, czyli Remigiusz Mróz i jego "Inwigilacja"


i pochwalę się:

Jakiś czas temu na blogu KTM była zabawa dla dzieciaków i mam, więc jako w miarę kreatywna mama, zaprzęgłam małego do twórczej pracy i powstało to:


Dziewczyny postanowiły nas wyróżnić banerkiem

i dziś dostaliśmy przesyłkę :)

Dziękujemy bardzo. Plastelina już w użyciu :D

Druga przesyłka, to włóczki, które dostałam za kocyk temperaturowy

Nastawiona psychicznie na włóczkę w kolorze "średnio szarym", jak napisały dziewczyny aż zaniemówiłam, gdy zobaczyłam kolor żółty. 
Dziękuję, dziękuję - uwielbiam żółty kolor :D


no i z tego wszystkiego zapomniałabym o banerku


Pozdrówka,
K.






wtorek, 11 lipca 2017

Candy - wyniki

Krótko i zwięźle, choć z opóźnieniem..
Maszyna losująca wylosowała dwie osoby:


Do Anko wędruje zestaw nr 1., a do Kasi N. chusta szydełkowa, czyli zestaw nr 2.
Dziewczyny, proszę o adresy na maila a ja postaram się najszybciej, jak będę mogła wysłać paczuszki.
Gratuluję !!
Pozdrówka,
K.

wtorek, 4 lipca 2017

Temperature blanket - work in progress VI

Oj, postęp niewielki w tym kocyku, ale dzięki rzędom dookoła,  mogę śmiało rzec że będę miała koc temperaturowy a nie torebkę.Na chwilę obecną wymiary to: 110x80 cm a przede mną zaległe czerwcowe kwadraty... Lipiec będzie dookoła robiony....
Tak to wygląda teraz



i kwadratowa przymiarka z boku...

Tym wpisem ponownie dołączam do Zabawy  na blogu KTM 


Pozdrówka,
K.




czwartek, 29 czerwca 2017

Środa z Maknetą w czwartek...

Oj, działo się wczoraj, działo.
Tak dudniło deszczem i wiało, że kilka razy mieliśmy zaniki prądu.Do tego burza. Jak widzę nie tylko w Lubuskiem dało popalić, ale i w innych województwach. Z tej to własnie przyczyny środowy wpis mamy w czwartek.

A na tapecie drugi tom Miasteczka Palokaski J.K. Johansson (pseudonim kilku fińskich autorów scenariuszy filmowych i telewizyjnych). Dobrze się czyta, choć wolno..
Robótkowo maleńki przerywnik - naprawdę maleńki..



Ta piękna bawełna, to nabytek z SH - fajne opakowanie w stylu vintage ;)

Banerek do zabawy u Maknety


Update: Z racji tego, że post książkowy, zamieszczę jeszcze recenzję do wyzwania u Ejotka
W tym miesiącu udało mi się dopasować tylko jedną książkę i jest nią "Behawiorysta" Remigiusza Mroza


Jaka jest ta książka? Jak każda tego autora: czyta się szybko, wartka akcja, pełna niespodzianek. Nie zawsze przykładam wagę do szczegółów, tak jak to robią niektórzy. Najważniejsze, żeby książka trafiała do czytelnika.
O czym jest "Behawiorysta"? Przede wszystkim o ludzkich zachowaniach w określonych, często ekstremalnych sytuacjach, o mowie ciała i o tym, jak całkiem nieświadomie wysyłamy całą masę sygnałów, którym często sami zaprzeczamy. Tytułowy behawiorysta, to były prokurator wydalony dyscyplinarnie ze służby a jednocześnie specjalista od kinezyki, działu nauki zajmującej się badaniem komunikacji niewerbalnej.  Trudno nazwać go głównym bohaterem, bo cały czas odnosi się wrażenie, że dzieli tę rolę z zamachowcem, który porywa dzieci, zabija innych ludzi a wcześniej zamyka się w przedszkolu i grozi zabiciem wszystkich znajdujących się tam osób...
Zakończenie ciekawe - sprawia wrażenie, że będzie ciąg dalszy z prokuratorem w roli głównej :D

Wpis związany z wyzwaniem na blogu Ejotkowe postrzeganie świata "Pod hasłem"
Hasło na czerwiec: dla...

Autor dedykuje książkę następująco:
"Mieszkańcom mojego rodzinnego Opola"




Pozdrówka,
K.


czwartek, 15 czerwca 2017

Candy i wyzwania !

Dziś post zbiorczy, bo czas nagli a obiecałam sobie, że zrobię Wam niespodziankę w postaci candy.
Jakoś tak ostatnio miałam szczęście kilka razy wygrać ciekawe rzeczy i postanowiłam również Wam coś od siebie ofiarować ;) Niewielkiego...A że kolor zielony lubię, to w kolorze zielonym to candy będzie.

Zasady jak wszędzie:

 Miło byłoby mi gdybyście u mnie zostali dłużej niż tylko raz dodając mnie do obserwowanych blogów. Proszę też o informację na Waszej stronie o candy. Termin niedługi, ale jakoś tak data miała być symboliczna: trzecie urodziny synka ;)
I jeszcze jedno: jeśli chętnych będzie więcej niż 20 osób, to dodatkowo druga osoba otrzyma chustę, którą wyciągnęłam z czeluści szuflad ( szuflady nie chcą się powiększyć i miejsca coraz mniej).

Proszę o informację, co wybieracie:
1.  Włóczkę, nici, trochę biżutkowych koralików, 2 markery + podkładki (5szt)
2  Chustę szydełkową.

Banerek do rozdania





Podkładki, które wchodzą w skład cukierasków, zostały zrobione ze wzoru z bloga DIY


banerek do zabawy w Cykliczne Szydełko


Jako że miało być wyzwaniowo a ja ostatnio przy wycinaniu guzików ze starej koszuli (tak, tak , zbieram guziki wszelakie :D), przypomniałam sobie o wyzwaniu dla dzieci na blogu KTM.
Rzuciłam hasło Młodemu ( 3 lata - prawie). Zapalił się (jak zwykle) do pomysłu i zrobiliśmy ramkę na  Zygzaka McQuinna -jeszcze nie jest pomalowany, bo czekam aż artystyczne zapędy mojego syna zmienią paletę kolorystyczną z czarnej na bardziej urozmaiconą :D

Przebieg prac


i efekt końcowy..



zaczynamy dekorować ścianę nad stolikiem ;)



i jeszcze banerek do wyzwania


Na dzisiaj tyle ;)

Pozdrówka,
K.



niedziela, 11 czerwca 2017

Kreatywnie? Nie, normalnie..

Jestem mamą. Tak, to już trzy lata. A 4,5 miesiąca temu zostałam mamą ponownie.
Jak wszystkie mamy wiem, jak wiele czasu i energii trzeba poświęcić dziecku. Moje ciągle chce coś robić, bo: "nudzi się", "nie wie, co ze sobą zrobić"," nie ma nic do roboty" (jego słowa ;)).Ostatnio ulubionym tekstem jest: "Mam dzisiaj wolne i będę pracować ":D
Nie powiem, że cały czas coś robimy, ale jakoś te zajęcia stały się normą i zaczęliśmy się przyzwyczajać do takiego trybu życia.

Normą jest, że:

1. Spacerujemy - jeśli się uda, to wszyscy, łącznie z psami



2. Jeździmy, czym się da ( na zdjęciu wyżej - kosiarką, niżej - rowerkiem biegowym)


3.Zajmujemy się ogrodem ( z różnym skutkiem)


4. Po deszczu chodzimy/jeździmy  na kałuże


5. Oprócz siewów, porządkujemy wspólnie nasz ogród



6. Zawsze znajdziemy sobie jakieś zajęcie plastyczne (dzień babci, święta i tak bez okazji)


7.Jakiś czas temu nawet w klasy graliśmy, bo mały w lesie zaczął skakać;)


8. Ostatnio "piknikujemy" - z powodu gorąca chowamy się w cieniu na kocyku...
9. W piłkę najlepiej gra się z babcią ,w berka bawi z kolegą, z tatą kosi i grilluje a z mamą robi naleśniki na śniadanie i ciasto bananowe na deser..
10. Zapomniałam o miodzie i pszczołach - no mamy i wiemy, z czym to się je (zdjęcie zeszłoroczne)


Jak na niespełna trzylatka, przerobiliśmy wiele - nawet malowaliśmy pisanki i lepiliśmy z plasteliny(sobie tylko wiadome cudaki). Wszelkie żyjątka i roślinki są naturalną rzeczą w naszym otoczeniu.Codzienne spacery do lasu pomagają w obserwacji i dodatkowo rozbudzają ciekawość malucha. To tak jak w tej reklamie: "Podobno czterolatek w ciągu dnia zadaje.... pytań..." Trzylatek z pewnością to robi :D 
W najbliższych planach jest latawiec, choć ostatnio zażyczyło sobie dziecię Steve`a Walca i mama robiła...



Post powstał dzięki dziewczynom z KTM, które w końcu zmotywowały mnie do tego, by go napisać-do 21.06 trwa  Wiosenne wyzwanie dla dzieci. 


Ps. Jeśli coś się zmieni, z pewnością wrzucę zdjęcie...






niedziela, 4 czerwca 2017

Temperature blanket - work in progress

Taaaaa jestem w plecy, ale troszkę znudziły mi się kwadraciki i postanowiłam lecieć dookoła, a co! Wzór, to Namaqualand Blanket - troszkę zmodyfikowany. Cały maj będzie wg tego wzoru a czerwiec? Jeszcze nie wiem ;) Mnie się podoba, a Wam?



Post w ramach wyzwania na blogu KTM "Kocyk temperaturowy"



Pozdrówka,
K.

Książkowe podsumowanie maja i wielkie.. pranie ;)

Hej!!!

Zebrałam się w sobie i w końcu postanowiłam podsumować moją majową przygodę z książkami.
Niewiele ich było, bo większość czasu pochłaniają mi dzieci i ogród...

1. "Jeszcze jeden oddech" Paul Kalanithi


Od czego by tu zacząć?? Od przedmowy zacznę, bo wywołała u mnie łezkę w oku, co niezbyt często się zdarza... Książka ciekawa, życiowa. Pisana przez lekarza z pasją i powołaniem - żal, że umarł, ale podobno wybrańcy Boga umierają młodo...

A teraz trochę osobiście: Mateuszu, musisz to przeczytać!!! Mam nadzieję, że kiedyś właśnie takim lekarzem zostaniesz: z pasją, z powołaniem i pełen empatii.

2. "Laura" J.K.Johansson


Książka napisana przez kilku fińskich pisarzy,ukrytych pod pseudonimem. Jak dla mnie kojarzy się z Miasteczkiem Twin Peaks. Ciekawa książka, która przenosi nas do małego fińskiego miasteczka, gdzie znika bardzo zdolna uczennica,utalentowana pianistka i powszechnie lubiana dziewczyna. Jej  zaginięcie wygląda podobnie jak inne,które miało miejsce przed laty. Pełna tajemnic i niedomówień książka, która kończy się równie tajemniczo, jak zaczyna....

no i mój ulubiony ostatnimi czasy:

3. "Turkusowe szale" Remigiusz Mróz


Czasy II wojny światowej i historia powstawania dywizjonów lotniczych w Wielkiej Brytanii. Pisarz skupił swoją uwagę na  307 Dywizjonie, zwanym "Lwowskimi Puchaczami ".Była to grupa pilotów latających nocą. Jak zwykle świetnie się czyta i ciężko jest się przyczepić, choć wiem, że zdarzają się przypadki ;) Polecam, jak każdą książkę tego autora.

-----
Wszystkie książki biorą udział w wyzwaniu na blogu Ejotkowe postrzeganie świata "Pod hasłem"
W miesiącu maju było to: żyje, nie żyje, nie dotkniesz...



A na koniec ostatnia rzecz, którą zrobiłam w maju i właśnie dziś skończyłam: taki mały gadżet ;)




Torba na klamerki, robiona wg wzoru z gazetki Simple Stylish Robótki na drutach.
Dodatkowo w środku ma podszewkę, dzięki czemu będzie mocniejsza...


czwartek, 25 maja 2017

W 2017 roku zrobię pled !

Takim tytułem Yadis rozpoczęła akcję na swoim blogu, Fb i Instagramie. Oczywiście, jak zwykle porwałam się z motyką na słońce i zapisałam :D
No i jeden mam skończony. Właściwie, to narzuta na łóżko Młodego, ale milusia i może spokojnie służyć do okrycia dla zmarzluchów.
Wymiary to ok 90x180 cm. Zużyłam 1200 g włóczki czesankowej.





Zastosowałam tutaj też podpowiedź  Yadis w zastosowaniu generatora pasków - świetny gadżet !
Mój pierwszy w tym roku pled i banerek do zabawy


Pozdrówka,
K.