Obserwatorzy

Google+ Followers

środa, 19 kwietnia 2017

WDiC z Maknetą 11/2017

Środa... i po świętach. Jak ten czas szybko leci....Dziś udało mi się pstryknąć parę zdjęć i troszkę poczytać ;)
No i przyjrzeć się robótce, którą ostatnio robię jako przerywnik. A co to będzie? Zobaczycie niedługo.
Co jeszcze mi się dziś udało zrobić? Pójść do biblioteki :D To był dobry dzień, bo pojawiło się masę nowych książek, które mam zamiar w najbliższym czasie przeczytać ;)
Z dzisiejszym postem dołączam do zabawy u Maknety, jak to w środę bywa ;)



i banerek do zabawy


Ps. Normalnie nie zrywam kwiatów, ale znalazłam je w beczce z wodą, bo moje dziecko postanowiło sobie czymś pożonglować ( tak przynajmniej zrozumiałam ):D

Pozdrówka,
K.

sobota, 15 kwietnia 2017

Kochani!!!


W te radosne święta, życzę Wam wszystkiego, co najlepsze. Spokoju i miłych chwil spędzonych  wśród bliskich Wam osób.



środa, 5 kwietnia 2017

WDiC z Maknetą 10/2017

W środę witam Was książką i robótką, a właściwie  książkami, bo byłam dziś w naszym punkcie bibliotecznym i znalazłam takie coś - zobaczymy, jak to się będzie czytać...
Robótkowo: kończę czapeczkę dla malej dziewczynki w kolorze wiadomym :D Ciekawe, czy się spodoba?



Pozdrówka ślę,
K.

wtorek, 4 kwietnia 2017

Jedna kurka świąt nie czyni.. - Cykliczne Szydełko ;)

Taaa, zrobiłam sobie kurkę - miałam dziś zrobić jeszcze jedną, ale moje dziecię dziś brzuszkowało i cały dzień prawie nosiłam je na rękach...

Kurka wg schematu Majaleny z bloga DIY.







A że kurka jest prawie świąteczna, to pokażę, co robimy ze Starszakiem w domu, jak nam się uda wygospodarować trochę czasu:

Dużo bałaganu ...........


 z którego wyłoniło się to:




jak na 2,5 latka z dużą pomocą mamy, przy potężnych pokładach cierpliwości coś tam wyszło..
Teraz codziennie pyta, czy będziemy robić święta :D





Zmykam, 
Dobrej Nocy Wszystkim!
K.







niedziela, 2 kwietnia 2017

TPT - moje Twórcze Podsumowanie Tygodnia ;)

Hejka!

Wymyśliłam sobie skrót na moją robótkową twórczość ;) Ostatnio niewiele da się zrobić, ale niewiele, to zawsze więcej jak nic :D
Podsumowanie tygodnia wygląda następująco:

Temperature blanket, który robię na wyzwanie w Klubie Twórczych Mam: właśnie zaczęłam kwiecień - jeszcze tylko część nitek do schowania i będzie całkiem całkiem...





Sophie`s Universe : jestem na 7. części z 21. Każda część to średnio 3-5 rzędów, więc jeszcze dużo przede mną..




Mały przerywnik w postaci czapeczki - jeszcze nie wiem, czy mi wyjdzie..



Niewiele tego ,ale zawsze do przodu :D

A u Was? Jak minął twórczo tydzień?
Napiszcie. Chętnie zobaczę!

POzdrówka,
K.

piątek, 31 marca 2017

Wyzwaniowo

Ostatni dzień marca a ja takie zaległości mam, że szok...
Bycie mamą dwójki maluchów, to czasami hardcore :D:D inne sprawy muszą zostać odłożone na bok.
Jednak czasem trzeba coś uzupełnić i nadrobić i dziś jest ten dzień :D
Biorę udział w wyzwaniu czytelniczym u Ejotka i w tym miesiącu zadanie było następujące: przeczytać książki z prologiem i//lub epilogiem.Moja lista jest skromna:

1."Andaluzyjski przyjaciel" Alexander Söderberg


Sophie Brinkmann jest pielęgniarką, która w szpitalu poznaje  Hectora Guzmana, wydawcę z Hiszpanii.
Przystojny Hiszpan nie do końca jednak wyjawia, kim jest w rzeczywistości i mimowolnie ściąga na pielęgniarkę masę problemów, z którymi musi ona sobie poradzić.
Ciekawa książka, niezła akcja i zaskakujące zakończenie - to coś, co lubię. Polecam miłośnikom kryminałów!

2. "Niewidzialny morderca" Lene Kaaberbol i Agnete Friis


W ruinach szpitala na Węgrzech dwóch romskich chłopców znajduje broń, którą postanawia sprzedać, nie zdając sobie sprawy z niebezpieczeństwa jakie ona za sobą niesie...Tak rozpoczyna się książka, której akcja przebiega w kilku różnych wątkach, wzajemnie się przenikających. 
Szczerze przyznam, że spodziewałam się czegoś innego, żeby nie powiedzieć lepszego, bo lubię skandynawskich pisarzy.Trochę się zawiodłam, bo początek ciągnął się strasznie,,,Dopiero w połowie książki akcja nabrała tempa, no i od razu inaczej. Mimo tego, warto przeczytać.


3. "Lwy z Lucerny" Brad Thor



Agenci Secret Service chroniący prezydenta, giną od kul tajemniczych napastników. z masakry uchodzi z życiem tylko Scot Harvath. I tylko on nie wierzy, że brutalną akcję przeprowadzili terroryści. Próbując odkryć prawdę, zostaje posądzony o zbrodnię, której nie popełnił. Na domiar złego ścigają go płatni mordercy z organizacji o nazwie Lwy z Lucerny.
I to jest to, co Tygryski lubią ;)
Szybka akcja, cięty język głównego bohatera i szczęśliwe zakończenie :D

4."Dramat na pustkowiu" George James Grinnell



W 1955 roku sześciu młodych podróżników postanawia wyruszyć na północ Kanady. Nie są jednak do końca przygotowani na spotkanie z arktycznym klimatem i gdy w wypadku na wodospadzie ginie dowódca grupy, muszą sami zmierzyć się nie tylko  z  warunkami pogodowymi, ale także z głodem i  ze swoimi słabościami...
Pierwsze moje skojarzenie, to film o katastrofie drużyny rugby z  1972 roku...Oczywiście, to tylko luźne skojarzenie, może klimat podobny... Książka hmmmm  pisana w formie wspomnień - prosty i czytelny język, ale mnie jakoś nie przekonała..

Wszystkie książki przeczytane w ramach wyzwania u Ejotka 


Pozdrówka,
K.






środa, 29 marca 2017

WDiC z Maknetą 9/2017

Witajcie,

Dziś środa - u mnie raczej gospodarcza, bo najwyższy czas uporządkować robótki z biurka...
Nadrabiam temperature blanket a czytam biograficzną książkę "Dramat na pustkowiu" o wyprawie  w rejony północnej Kanady sześciu podróżników....


banerek do zabawy u Maknety


Pozdrówka,
K.

środa, 15 marca 2017

WDiC z Maknetą 8/2017

Witajcie.

Ostatnio jakoś czasu mało - jak na lekarstwo, choć codziennie udaje mi się zrobić kilka rzędów robótki, to jakoś nie znajduję czasu na blogowanie: posty tworzą się w głowie (zwłaszcza o tematyce ogrodniczej) a ciężko je przelać na bloga...
Dzidzia rośnie i na niej staram się skoncentrować uwagę...

Dziś w ramach zabawy blogowej u Maknety, książka, którą czytam z doskoku - jakoś nieszczególnie mnie wciągnęła, ale to dopiero początek.A na tapecie temperature blanket i kilka dni do nadrobienia.
Innymi słowy: nie jest tak źle, jakby się wydawało ;)




Pozdrówka śłę,
K.


środa, 8 marca 2017

WDiC z Maknetą 7/2017

Krótko, bo niewiele się robi...

Czytam thriller polityczny "Lwy z Lucerny" - drugi dzień i myślę, ze jutro skończę. Bardzo wciągająca książka, z szybką akcją, bez żadnego niepotrzebnego snucia..

A w przerwach między jedną robótką a drugą robię taki sobie ładny, kolorowy pled ;)


Post w ramach zabawy u Maknety ;)

Pozdrówka,
K.


czwartek, 2 marca 2017

Między jedną drzemką a drugą...

powstał Coś: trochę w ramach zabawy w Cyklicznym szydełku, trochę w celu upłynnienia jajeczek po Kinder - niespodziankach, no i przy okazji mogłam pozbyć się małych kłębuszków włóczek..
Nie jest doskonały, ale będzie pełnił rolę grzechotki przy wózku: w jajeczkach są koraliki ;)




No i zdjęcia "po zbóju"...
Gąsienicę ? zgłaszam do Zabawy na blogu DIY. Wzór na kuleczki pochodzi ->stąd



Pozdrówka,
K.

środa, 1 marca 2017

WDiC z Maknetą 6/2017

Kolejna środa za nami a u mnie kolejna książka w trakcie czytania - pierwszy z dwóch tomów Alexandra Söderberga (grube tomiszcze!) -  zobaczymy, jak mi pójdzie z taką grubizną...
Na drutach kolejny kwadrat narzuty..



W tle, książka ogrodnicza, bo sezon już się zbliża i czas myśleć o cięciu roślin ;)
Post dedykowany zabawie u Maknety ;)


Pozdrówka ślę,
K.

wtorek, 28 lutego 2017

Koniec lutego..

Koniec miesiąca, to teoretycznie czas podsumowań.Zbieram się z takowym zawsze, ale teoria nie zawsze idzie u mnie z praktyką.Zwłaszcza ostatnio - jeszcze trochę czasu potrzeba, nim wrócę na właściwe tory. Maluszek skończył miesiąc i muszę przyznać, że nie był to najłatwiejszy miesiąc....
Trochę czytam, trochę szydełkuję i drutuję, ale nie jest to na wielką skalę :D

Do zabawy u Ejotka dokładam dwie kolejne, a właściwie ostatnie książki z koła ratunkowego:"Kobieta w sukni"



"I co, moja śliczna" James Hadley Chase


Szybki kryminał, wartka akcja. 
Po wyjściu z więzienia Serge Maisky, myśli o wielkim skoku na kasyno. Dobiera sobie kilku pomocników i organizuje napad, podczas którego coś wychodzi nie tak,  jak powinno ( a może jednak...) Sam jeden ucieka z pieniędzmi zostawiając wspólników na pastwę losu.Przypadkiem ukryte pieniądze znajduje Sheila Whiteside i postanawia się nimi zaopiekować...

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

"Żona myśliwego" Katherine Scholes




Afryka . Safari i Australijka, która z miłości do myśliwego postanowiła osiedlić się w Tanzanii.
Jednak miłość bywa ślepa i nie zawsze wszystko idzie, tak jak nam się zamarzy...Piękna i zaskakująca historia przedstawiona na tle Czarnego Lądu z zaskakującym (a jakże!) zakończeniem...
Podobno można skojarzyć z "Pożegnaniem z Afryką" - nie wiem, nie czytałam, nie oglądałam, choć coś tam mi świta :D



Książki dokładam także do wyzwania na blogu Kreatywna Jacewiczówka



"I co, moja śliczna" James Hadley Chase - 168 stron
"Żona myśliwego" Katherine Scholes - 320 stron
                                      ---------------------------------
                                                       488 stron


---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Tyle z czytanych pozycji a z dzierganych tylko elementy:






i elementy narzuty robionej na drutach



Dzisiaj wszystko ;)

Dobrej nocy,
K.